Czy depresja zawsze wygląda tak samo?
„Jednak smutek jest gościem, którego niełatwo się pozbyć” — Hans Christian Andersen
Obraz depresji, który najczęściej znamy to dojmujący smutek i obniżony nastrój, utrata radości i sensu życia, brak energii, który przekłada się na notoryczne zmęczenie i nadmierną senność, niskie poczucie własnej wartości i poczucie winy oraz trudności z koncentracją. Nierzadkie jest również stałe poczucie bezsensu i braku nadziei, które często prowadzi do myśli czy prób samobójczych.
I tak — depresja to choroba, która potrafi być śmiertelna. Ale to choroba przebiegła, podstępna, a objawy drenują powoli. I chociaż często przyjmują postać tych wymienionych wcześniej to nierzadko są bardziej niespecyficzne.
Nietypowe objawy depresji
Dlatego tak ważne jest zachowanie uważności na to co dzieje się z naszymi bliskimi, ale i z nami. Bo tak, objawy depresji można przegapić również u siebie. Zwłaszcza jeśli nie pasują do typowych objawów, które kojarzą nam się z depresją.
Co istotne — im wcześniej zauważymy, że dzieje się coś niepokojącego tym większa szansa na to, że wdrożone leczenie przyniesie ulgę i poprawę w krótszym czasie.
Uważnie i z realną troską przyglądajmy się sobie i bliskim. Pytajmy:
- „Widzę w Tobie zmianę. Martwię się o Ciebie. Jak się czujesz?”
- „Zauważyłam/zauważyłem, że jesteś inny. Wydajesz się smutny. Czy coś Cię martwi? Możesz mi powiedzieć.”
- „Jestem tu dla Ciebie, porozmawiajmy.”
- „Pamiętaj, że nie jesteś sam/sama.”
- „Możesz na mnie liczyć. Nie bój się, jestem.”
Czasami nasza bezpieczna obecność i gotowość do wysłuchania drugiej osoby stwarza przestrzeń na mówienie o tym co trudne, bolesne, stwarza przestrzeń na wsparcie i pomoc.
Co zatem powinno zwrócić naszą uwagę oraz wzbudzić większą czujność?
1. Pobudzenie i drażliwość
Czasami (zwłaszcza u dzieci, młodzieży i mężczyzn) objawy depresji mogą przyjąć postać zwiększonego pobudzenia i wzmozonej drażliwości. Łatwiejsze wybuchanie gniewem, bójki, zachowania przemocowe, cyniczne pyskówki czy podejmowanie zachowań ryzykownych to tylko niektóre elementy, które powinny wzbudzić czujność.
2. Zmiana zapotrzebowania na sen
Przesypianie całych dni to coś co wielu z nas kojarzy się z depresją. Ale depresja może również objawiać się bezsennością czy trudnościami ze snem w nocy (płytki sen, częste wybudzanie, trudności z zasypianiem). Wtedy nierzadko pojawia się zmęczenie w ciągu dnia, drzemki, ale również drażliwość czy rozkojarzenie.
3. Zmienione odczuwanie ciała
Depresja, zwłaszcza maskowana, może dawać niespecyficzne objawy cielesne — wzmożoną męczliwość, świąd, mrowienia, bóle mięśniowe, przewlekłe bóle głowy, karku, pleców. Somatyzacje czy bóle ciała bez uchwytnej przyczyny, ale również ociężałość ciała, „ołowiane” ręce lub nogi mogą być objawami depresji. Co więcej? Wzmożone lub zmniejszone odczuwanie bólu, ciągłe odczuwanie zimna.
U dzieci (ale nie tylko!) często występują bóle brzucha, biegunki lub zaparcia, częste oddawanie moczu, uczucie ciężkości w klatce piersiowej bez uchwytnej przyczyny somatycznej. To dlatego kiedy lekarz pierwszego kontaktu lub specjalista nie znajduje uchwytnej przyczyny zgłaszanych przez pacjentów dolegliwości pojawia się sugestia konsultacji z psychologiem lub psychiatrą. Psychika oddziałuje na ciało, a ona wysyła nam sygnały o tym, że nasz umysł cierpi.
4. Zmiana apetytu i masy ciała
Wiele osób w depresji przejawia trudności z odżywianiem. Najczęściej depresja kojarzy się ze zmniejszonym apetytem i odmawianiem spożywania posiłków. Ale czasami w depresji chorzy mają ogromną ochotę na jedzenie — zwłaszcza na słodycze czy wysokoprzetworzone produkty. Czemu akurat na nie? Bo potrafią szybko, ale krótkotrwale poprawić nastrój. Do czego to może prowadzić? Oprócz nadmiernej masy ciała, niestety, ale mogą rozwinąć się zaburzenia odżywiania — napadowe objadanie się czy bulimia.
Z drugiej strony może występować obniżony apetyt czy nawet wstręt do jedzenia. Chorzy chudną, ale nierzadko otrzymują w związku z tym komplementy od otoczenia co czasami utrudnia zauważenie, że jest to sygnał alarmowy.
Jeśli masa ciała zmienia się o około 5% w skali miesiąca warto przyjrzeć się czy nie ma innych niepokojących symptomów.
5. Kłopoty z pamięcią
Zwłaszcza u osób starszych mogą być mylone z demencją, a u mających intensywny tryb życia z przeładowaniem poznawczym. Często u tych osób ich wycofanie z życia społecznego i relacji jest zrzucane na karb podeszłego wieku („już się nie chce”, „stary jest, woli siedzieć w domu”) czy przepracowania („ma tyle na głowie”, „ciągle w biegu, nie dziwne, że zapomniał”).
6. Praca
W depresji wiele osób zaniedbuje swoje obowiązki, nie tylko zawodowe. Zdarza się, że osoby, które chorują na depresję (zwłaszcza maskowaną) uciekają w pracę — mimo chronicznego wyczerpania, zawsze „dowożą”, wszystko robią perfekcyjnie, idealnie na 100%. Uśmiechnięte, radosne w pracy czy otoczone innymi nie ujawniają obniżonego nastroju. To jedna z masek behawioralnych depresji podobnie jak używki.
7. Używki
Leki, alkohol i inne substancje psychoaktywne to złudne opcje na poprawę nastroju, redukcję poziomu napięcia. Kiedy smutek i lęk przytłaczają substancje psychoaktywne pozwalają na chwilę oderwać się od tego co boli. Niestety, dawka sukcesywnie musi być zwiększana, żeby uzyskać efekt. Ryzyko rozwinięcia uzależnienia wzrasta. To dlatego psychiatrzy czy terapeuci uzależnień często stoją na stanowisku, że nie leczą tylko uzależnienia — leczą cierpienie i ból, które wywołało uzależnienie.
Depresja niejedno ma imię
Uśmiechnięta, zawsze świetnie ubrana, „dowożąca” w pracy przyjaciółka zakupoholiczka, która skarży się na dziwne bóle, zmęczenie i tylko czasami od jakiegoś czasu zdarza się wybuchnąć krzykiem z byle powodu?
Ten sympatyczny, pomocny przyjaciel, który ostatnio bardzo przytył, nie pamięta co do niego mówiłeś, teraz wydaje się nieobecny, pozwala sobie nagle na złośliwości, a czas po pracy spędza grając po nocach na konsoli jedząc byle co w ogromnych ilościach?
Przyjaciółka, która spędza w pracy po 12 h, zawsze z idealnym makijażem i fryzurą nagle unika Waszej grupy znajomych za to ciągle pije i imprezuje, więcej pije, rzuciła się w wir romansów, a obserwowana ukradkiem pusto patrzy przed siebie spuchniętymi oczami?
Rozejrzyj się wokół. Ile takich osób znasz? A może widzisz ją co rano przed lustrem?
Reaguj z troską
Uważność, troska i wsparcie potrafią realnie wpłynąć na czyjeś życie. Czasami potrafią je uratować.
- W Polsce na depresję choruje 1,2–1,5 mln osób.
- Według danych WHO do 2030 r. depresja będzie najczęściej występującą chorobą na świecie.
- Dane wskazują, że nawet 80% chorych na depresję ma myśli samobójcze.
- Codziennie z powodu depresji na świecie umiera 3800 osób — co 40 sekund ktoś odbiera sobie życie, co 3 sekundy podejmowana jest przez kogoś próba samobójcza.
- W Polsce średnio 13 osób dziennie popełnia samobójstwo, a w 2024 roku odnotowano 4845 samobójstw.
Nieleczona depresja zabija.
Depresja nie oznacza, że jesteś słaby/słaba i sobie nie radzisz. Depresja często oznacza, że za długo i za bardzo ktoś radził sobie z wyzwaniami, trudnościami i kryzysami chociaż nie miał już na to siły.
Pamiętaj, proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości. Dbanie o siebie, o swoje zdrowie jest aktem odwagi w tym pędzącym, nastawionym na eksploatację jednostek świecie.
Dbanie o innych jest wyrazem człowieczeństwa. Jest aktem buntu w systemie w którym „ja” stawiane ponad „my” ograbia nas z relacji i wsparcia innych, dając nam w zamian samotność.
Bądź zatem uważna/uważny na to co dzieje się z Tobą i Twoimi bliskimi. A jeśli odnalazłaś/odnalazłeś siebie w tym artykule to zachęcam Cię do zadbania o siebie i poszukiwania wsparcia.
Nazywam się Katarzyna Marzęda. Jestem psycholożką, psychoterapeutą w trakcie szkolenia w nurcie integracyjnym i dietetyczką. Więcej o mnie, moim doświadczeniu i pracy możesz dowiedzieć się tutaj.
Czujesz ciągły stres? Masz natłok myśli? Nic Cię nie cieszy? Czujesz przytłoczenie życiem? Trudności zaczynają Cię przerastać? Umów wizytę.
Pozwól sobie pomóc. UMÓW WIZYTĘ.
Jeśli czujesz, że to dobry moment, żeby zadbać o siebie — zapraszam do kontaktu.